Współuzależnienie

Współuzależnienie - czy to mnie dotyczy?

W mojej pracy zawodowej spotykam się z wieloma osobami, których bliski pije. Najczęściej mówi się o "współuzależnieniu" właśnie w stosunku do osób, w których rodzinie/ związku żyje osoba pijąca. Jednak człowiek może uzależnić się od wielu substancji (papierosy, alkohol, narkotyki) czy zachowań (oglądanie filmów pornograficznych, nadmierne korzystanie z gier komputerowych, nadmierne jedzenie lub głodzenie się, nieracjonalne stosowanie diet, hazard), zatem termin "współuzależnienie" dotyczy szerokiego kręgu ludzi.

Czym w takim razie jest współuzależnienie?

Współuzależnienie to forma przystosowania się do życia z osobą uzależnioną. Osoba współuzależniona wypracowuje złożony system zachowań obronnych, które umożliwiają jej przetrwanie. Zachowania te koncentrują się na utrzymywaniu w rodzinie względnej stabilności, mają za zadanie chronić alkoholika lub osobę uzależnioną od innych substancji / zachowań, umożliwiając tym samym dalsze picie; dają złudzenie poczucia kontroli i pozytywnego wpływu na zachowanie uzależnionego.


Poczucie własnej wartości osoby współuzależnionej jest uwarunkowane spostrzeganiem zdolności autokontrolowania i wywierania wpływu na uczucia oraz zachowania innych i z tego powodu jest niestabilne. Brak jasnego poczucia, kim jestem, jakie mam potrzeby i pragnienia, zaprzeczanie własnym ograniczeniom i poczuciu bezsilności wobec zachowania partnera oraz ograniczona zdolność rozpoznawania zdarzeń i sytuacji, nad którymi można sprawować kontrolę od tych, które są ponad możliwościami wpływu, powoduje zaburzenie granic w kontaktach międzyludzkich.

Osoby współuzależnione najczęściej (wg Melodie Beattie):
-obwiniają się za wszystko,
-potępiają się za myśli, uczucia, wygląd, działania i zachowania,
-nie potrafią przyjąć krytyki, złoszczą się ,zachowują obłudnie i przyjmują postawę obronną, gdy ktoś ich wini lub krytykuje,
-nie potrafią przyjąć komplementów i pochwał,
-mają poczucie odmienności od reszty świata,
-odczuwają wyrzuty sumienia, gdy robią coś dla siebie (zakupy dla siebie, rozrywki),
-boją się odrzucenia,
-czują się wykorzystywani przez innych ( poczucie bycia ofiarą),
-są przekonani , że niczego nie potrafią dobrze zrobić,
-panicznie boją się popełnienia błędów,
-mają problemy z podejmowaniem decyzji,
-nie są zadowoleni z efektów swoich działań,
-biorą na siebie zbyt dużo obowiązków,
-nie wierzą, że należy im się coś dobrego od życia,
-nie wierzą w to, że zasługują na miłość i szczęście,

Dodatkowo przejawiają:
-przesadną odpowiedzialność za innych
-przymus pomagania - np. dawanie nieproszonych rad,
-problemy z odmową - mówienie "tak", gdy myśli się "nie", robienie więcej niż należy, robienie czegoś za kogoś
-poczucie znużenia i pustki, gdy brakuje problemu do rozwiązania,
-przesadne poświęcanie się dla innych,
-winienie innych za swoją sytuację, odczuwanie, że pomaga się pod presją,
-obwinianie innych za własne odczucia,
-poczucie niedoceniania i bycia wykorzystywanym,
-poczucie bycia ofiarą innych.

Jednocześnie dość często zaprzeczają problemom związanym z uzależnieniem w rodzinie:
-pomniejszają problemy (nie jest tak źle),
-wpadają w zakłopotanie, depresję, choroby somatyczne,
-biorą leki uspokajające,
-popadają w pracoholizm,
-wydają pieniądze bez sensu,
-przejadają się,
-wierzą w czyjeś kłamstwa,
-okłamują się.

W kontaktach z innymi:
-potępiają, grożą, zmuszają innych do określonych zachowań, proszą, przekupują,
-nie mówią tego, co myślą,
-nie myślą tego, co mówią,
-nie mówią wprost,
-starają się mówić to co ich zdaniem: sprowokuje innych, sprawi innym przyjemność, spowoduje, że inni zachowają się odpowiednio,
-nie potrafią mówić o sobie, o swoich problemach, uczuciach, emocjach,
-kłamią, by chronić ludzi, których kochają albo bronić siebie,
-mają ogromne trudności z wyrażeniem szczerze i otwarcie swoich uczuć i myśli,
-są często cyniczni
-przepraszają za to, że zajmują innym czas.

Osoby współuzależnione generalnie nie ufają ludziom - nawet gdy brak obiektywnego zagrożenia. Cierpią wskutek braku umiejętności ujawniania emocji. Nie umieją właściwie stawiać granic w wielu sferach życia, w tym również w relacjach seksualnych. Niestety, kryją sie ze swoimi problemami, wstydzą się ich ,kłamią, aby je ukryć, Zamiast poszukać pomocy na zewnątrz rodziny. Jeśli czytając doszłaś / doszedłeś do tego miejsca i widzisz, że wiele z opisu dotyczy Twojego życia, nie załamuj się!

Jak można pomóc?

Z mojego zawodowego doświadczenia wynika, iż osoby, w których rodzinie występuje problem uzależnienia, szukają pomocy dla osoby uzależnionej jakby one same nie istniały, nie liczyły się zupełnie. One cały czas skupione są na uzależnieniu i osobie uzależnionej (przypominam - to jedna z cech osoby współuzależnionej).
Podczas rozmowy z osobą zgłaszającą problem rodzinny, dochodziło do momentu, w którym osoba wypowiadała wszystko, co chciała na temat zachowań osoby uzależnionej i dla niej temat się kończył. Często wtedy zadawałam pytanie: "czy dla siebie szukał/a Pan/i wsparcia w tej trudnej sytuacji? I jaka była reakcja." Zróbcie coś z nim/nią! Nie zgłaszam się, by mnie wypytywano; ja nie mam problemu, to jego / ją trzeba leczyć."

W toku terapii osoba współuzależniona zdobywa nowe zachowania. Specjalista umożliwia poznanie sytuacji, w której znajduje się klient i zrozumienie schematów postępowania w chorych relacjach, jakie były dotąd. Pożądane jest zwiększenie zrozumienia tego, jak klient reaguje na zachowania uzależnionego w rodzinie oraz takich problemów jak przemoc, współżycie seksualne, trudności finansowe, wychowanie dzieci. Istotne jest rozpoznanie reakcji, które przejawiają się w sztywnych, całkowicie nieefektownych schematach zachowań. Ważne są też przekonania prezentowane przez klienta - szczególnie te, jakie wzmacniają poczucie bezradności i lęk przed zmianą, poczucie winy, negatywne myślenie o sobie, usprawiedliwiają zaprzestanie poszukiwań nowych rozwiązań, podtrzymują irracjonalną nadzieję na cudowną poprawę sytuacji. Praca terapeutyczna zmierza w kierunku przełamania tych niszczących mechanizmów i przekonań, co warunkuje rozpoczęcie wprowadzania zmian. Potrzebna więc też jest diagnoza zasobów osobistych, umiejętności radzenia sobie z różnego rodzaju problemami oraz nauka konstruktywnych zachowań. Osoba współuzależniona musi umieć zadbać o siebie, uporządkować swoje emocje i nauczyć się oddzielać własne życie od cudzego.

Nie wstydźmy się pójść porozmawiać o swoim problemie. Działa wiele grup wsparcia i ośrodków prowadzących także indywidualne spotkania, na których można opowiedzieć swoją historię i poznać osoby, które doskonale wiedzą o czym mówimy. Proces zdrowienia nie jest łatwy, czasem trwa, ale...warto dać sobie szansę.

opracowała Katarzyna Błońska
(w przygotowaniu opracowania korzystałam z tekstu: Margasiński A., Syndrom współuzależnienia, w: Terapia uzależnienia i współuzależnienia, nr 5/2000)